Trudności początkującego

Używam komputerów od dłuższego czasu. Właściwie – pamiętam jeszcze moment, w którym chcąc komputera używać, trzeba było coś umieć, na przykład na tyle posiąść znajomość DOS (dla młodszych czytelników: kiedyś nie było myszek i używało się klawiatury do komunikacji z komputerem), żeby wyświetlić listę katalogów, a potem wejść do tego, w którym znajduje się wurmi.exe (ktoś pamięta tę grę?).

Pewnie dlatego mam trudność z tym, co dziś nazywa się „intuicyjnym interfejsem”. Owszem, pilnuję, żeby nie zostać z technologicznego tyłu, tym niemniej te nowoczesności (jak WordPress) są przygotowane dla młodzieży, która w życiu nie użyła skrótu Ctrl+Shift+Esc.

Nie poddaję się jednak, korzystając z dotychczasowego doświadczenia, poprosiłem o pomoc koleżankę, która wiele wspólnego z WordPress ma i wreszcie przejaśniło mi się co do czego tutaj. Bardzo dziękuję, Ola!

Co się do tej pory udało to:
– zainstalować WordPress,
– ustawić stronę
– znaleźć motyw, który właśnie eksploruję
– kupić wtyczkę, którą chcę zrealizować wizję strony.

Nie jest źle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.