Jestem na żywo

Powinienem powiedzieć: włączyłem, a potem zaśmiać się demonicznym śmiechem szalonego naukowca i krzyczeć: To żyje!, biegając wokoło.
Po prawdzie to wyłączyłem wtyczkę „Work in progress” i poczułem się, jakbym stracił cząstkę siebie. Poczułem pustkę tam, gdzie do tej pory był czas na przygotowanie strony. Poczułem też lęk przed tym, żeby to udostępniać. Nagle włączyły mi się obawy, że to nie jest gotowe, że wielu spraw powinienem dopilnować, zrobić lepiej albo inaczej. Koniec końców jednak zasada szósta ultranauki z książki Scotta H Younga mówi:

Zasada nr 6. Informacje zwrotne. Nie unikaj ciosów

I prawda, nauczyłem się już, że głaskanie po głowie, owszem, pomaga i jest motywujące, ale dużo wydajniejsza, lepsza i szybsza nauka dzieje się po porażce, gdy coś nie wyjdzie, gdy ktoś powie mi: tu źle, tam poprawić, to mi się nie podoba. Nauczyłem się z tym walczyć, pokonując pychę i poczucie niesamowitości. Udowadniam swoją wartość i niesamowitość zaciskając zęby i przygotowując kolejne wersje, i pytając o feedback, aż się spodoba. Mam przygotowaną listę utworów na takie sytacje. Dziś polecam: Armia, Niezwyciężony.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.