Kolejny krok

Potrzebowałem przerwy. Przygotowania do AI-100, szczególnie ostatni tydzień, kosztowały mnie dużo sił, nerwów, pracy. Było bardzo intensywnie, dlatego też piątek, sobotę i niedzielę postanowiłem po prostu odpocząć.

Nicnierobienie bardzo słabo mi wychodzi.

Szczerze mówiąc, zacząłem przebierać nóżkami już w sobotę. Niby od niechcenia, niby oprócz oglądania serialu, a jednak zasiadłem do programu graficznego. Mam gdzieś z tyłu głowy projekt komiksu, którego scenariusz napisałem dla zrelaksowania w trakcie przygotowań jakoś tydzień, może półtora tygodnia temu. Wciągnęło mnie tym bardziej, że Synkowi Starszemu zakupiłem tablet graficzny, stąd również chciałem popróbować. A wczoraj nieoceniona Ania (zapraszam na Jej Instagram) podrzuciła mi dwa inne programy i wsiąkłem w przeglądanie możliwości, dochodząc do wniosku, że te narzędzia mogą być jeszcze lepsze. W efekcie do 22.30 (zwykle idę spać wcześniej, bo rano wstaję) siedziałem, przeglądając filmy instruktażowe na Youtube.

W tak zwanym międzyczasie chciałem sobie skończyć  coś co się nazywa Microsoft Cloud Challenge. Chodzi o konferencję, w której brałem udział. Jednym z benefitów była możliwość uczestniczenia w serii szkoleń, których ukończenie owocuje otrzymaniem vouchera na egzamin. Jako że tak właśnie dostałem wejście na egzamin AI-100, postanowiłem skończyć serię poświęconą Analizie Danych. Skończyłem, aczkolwiek sam egzamin chyba wybiorę MS-700 – znam się trochę na MS Teams, wiem również że takie osoby są aktualnie poszukiwane. Przyjdzie voucher, będę się zastanawiał.

Po AI-100 został mi pewien niedosyt nieumiejętności programowania, więc pomyślałem o nauce C#, choć kiedyś zacząłem kurs „Specjalizacja Data Science” i tam chciałem się doszkolić w Pythonie. To kusi żeby skończyć i zamknąć, lecz patrząc wyżej – chciałbym kiedyś zająć się rzeczywistością wirtualną / rozszerzoną, a jako że co nieco znam się na Microsoftowych technologiach… Mają też swoje rozwiązania, oparte na .NET, gdzie C# jest niejako natywnym językiem. Dodatkowo, jeśli chciałbym zająć się VR/AR – Blender i Unity też się na tym samym opierają. I jest dedykowany kurs na PluralSight.

Jakby tego było mało, a może właśnie dlatego, że jest za dużo, pojawiła się kolejna opcja. Zapisałem się na biuletyn od Scotta H. Younga (tak, tego samego) i dostałem wczoraj wieczorem ofertę kursu „Make it happen„, który z opisu wygląda jakby mógł się przydać do moich celów. I cena nie jest wysoka. Poza tym zawsze chciałem posłuchać któregoś człowieka, który zainspirował mnie do stworzenia tej strony, co czytam to mi się podoba.

Możliwości mnóstwo, czasu mniej. Decyzja wciąż do podjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.