Coś się kończy, coś się zaczyna

Dzisiejszego dnia, 116 lat temu, urodził się Hans Christian Andersen. 45 lat temu urodziłem się ja. Kończę 45 lat, kto by pomyślał, stąd ja pomyślałem, żeby zrobić krótkie podsumowanie roku. Taki nastrój.

Przede wszystkim cieszę się, że jestem zdrowy, mimo problemów kiedyś, które – miejmy nadzieję – udało się już zażegnać na dobre. Szalejąca pandemia również do tej pory omijała moją skromną osobę szerokim łukiem i to również powód do radości. Nie ma problemów również w mojej rodzinie, mniejsze i większe infekcje pojawiają się odchodzą, jak zawsze.

Był to rok dynamiczny, pełen zmian i ciekawych wyzwań. Byłem trenerem MS Teams (to się chyba nazywa ewangelista), próbowałem również pomóc nauczycielom (a to inna aplikacja). Byłem testerem, a teraz robię to, co lubię – pracuję przy chatbotach. Prawie zmieniłem pracę dwa razy. I pewnie będą kolejne. Czuję się tym mile połechtany.
W ogóle rozwój to obszar w którym najwięcej się podziało. Zdałem dwa egzaminy certyfikacyjne w tym jeden, do którego przygotowań mieliście okazję być świadkami. Kiedyś słyszałem o mitycznej chmurze, widząc czarnoksiężników, którzy kończyli techniczne uczelnie. Jestem w tym miejscu teraz, trzy lata później i – co wydaje mi się najważniejsze – nie  obchodzi mnie to, gdzie oni są teraz. Miałem okazję pracować z niesamowitymi ludźmi, zacząłem poznawać język Python pod względem tego, co mnie interesuje (praca przy uczeniu maszynowym). Ba, jestem w trakcie szkolenia Akademia Data Science. Powróciły marzenia o pracy przy wirtualnej / rozszerzonej rzeczywistości. W tym zresztą będę się przede wszystkim rozwijać, o czym opowiem za chwilę. Powstała ta strona. Mam konto na Instagramie i stronę na Facebooku i kanał na Youtube.

Ten rok to również niesamowite osoby, które poznałem, w tym – przede wszystkim – najważniejsze z nich: Ania i Ola, dzięki którym wiele spraw, które wydawały się nie do osiągnięcia – stały się możliwe. Dzięki Wam odważyłem się zrobić krok, który pokazał mi że mam skrzydła. A teraz je rozwijam. i to dzięki Waszemu wsparciu jestem gdzie jestem.
Dzięki, dziewczęta!

Nie udało się co prawda skończyć żadnej z rozpoczętych powieści, zostać Data Scientistem (a przynajmniej jakimś materiałem na niego) – to jeszcze przede mną.

Zostały plany. Chciałbym przede wszystkim iść w stronę rzeczywistości mieszanej, stąd zacznę od skończenia kursu na Uniwersytecie Michigan. Potem przyjdzie czas na Blender, Unity i C#. Oczywiście nie wytrzymałem i zapisałem się na kurs prowadzony przez Scotta H Younga. 🙂
W międzyczasie chcę skończyć Akademię Data Science, która już trochę trwa. Spróbuję narysować komiks i skończyć którąś zaczętą powieść.

Kto by pomyślał:)

4 thoughts on “Coś się kończy, coś się zaczyna

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.