Nauka Ultrasamouka. Plan na DP-100

Nie lubię planów dokładnych i szczegółowych, których trzymam się potem kurczowo. Uważam jednak, że do egzaminu Microsoft plan sam w sobie się przydaje. Zacząć warto od tego, co na egzaminie ma być, czyli oczekiwań, które znaleźć można w pliku .pdf (link dla DP-100). O tym za chwilę. Przypominam że możliwości nauki są dwie – darmowa i prowadzona przez instruktora.

Do planu wykorzystuję na razie pierwszy z nich, lista ścieżek wyświetla się u dołu strony. Wchodząc w konkretny link (np. Tworzenie modeli uczenia maszynowego), otrzymuję listę modułów do ukończenia. Teraz wystarczy program typu excel, i tu ciekawostka: posiadając konto Microsoft mamy dostęp do wersji online całego pakietu Office. Minusem rozwiązania jest to że online nie da się zrobić wszystkiego, a plik nie bardzo można ściągnąć, jest przechowywany na naszym OneDrive. I właściwie – jak sobie myślę – w zupełności wystarczy. Nie potrzebuję tu tworzyć skomplikowanych formuł, a przeliczenie sumy wersja online również posiada. Teraz pracowicie kopiuję listę modułów i czas, w jakim jestem w stanie to wykonać.

Warto przejrzeć też wspomniany wcześniej plik .pdf., by poznać dokładnie rozbite na czynniki pierwsze wymagania. Warto by było je oczywiście równie pracowicie w swojego Excela wprowadzić, najlepiej ze średnim czasem do przeczytania.  Ja, z doświadczenia patrząc, będę używać tego rodzaju informacji sprawdzania wiedzy, dlatego przyda się ściagawka. Wpisując „DP-100 cheatsheet” w dowolną wyszukiwarkę znalazłem stronę z takimi właśnie linkami: blog: TestPrepTraining . Teraz wystarczy w moim pliku link do strony – do wyszukiwania potrzebnych informacji użyję klawiszy CTRL+F.  Co więcej, w sekcji Exams–>Cloud Computing znajduje się darmowy test na DP-100.

Od pytań to jednak wolę stronę ExamTopics. Dotąd twierdziłem, że nie ma egzaminu, którego nie dałoby się znaleźć, lecz okazało się, że takie są, np SC-900. Jest to egzamin typu fundamentals (opowiadałem o tym już czas jakiś temu na Youtube), i jego nie ma, za to już egzamin associate engineer (SC-100) jest dostępny. Na szczęście DP-100 jest i jak widać, dostępnych jest 215 pytań, na 43 stronach, ułożonych po 5. Polecam tę stronę dla dyskusji, które dzieją się pod pytaniami, znajdziecie tam bezpośrednie linki do dokumentacji, dotyczące kontkretnego pytania, nieoceniona pomoc.

Stali czytelnicy (obserwatorzy?) spytają: a co z kursem DP-100T01-A (czyli tym samym, co kurs darmowy, prowadzonym przez trenera Microsoft? Przeprowadziłem eksperyment i naniosłem to, co w kursie płatnym na Excela, w którym mam już darmową zawartość. Okazało się, że większość już jest pokryta, zostało kilka elementów, jak np „Run code-based experiments in an Azure Machine Learning workspace”, co może znaczyć wszystko i myślę, że jest zawarte gdzieś w trakcie. Wynotowałem sobie takie elementy. Najważniejszym czego może brakować (nie wczytywałem się dokładnie w zawartość modułów) są tzw. laby – czyli możliwość przećwiczenia praktycznie danego elementu. Te laboratoria, jak na przykład to, dotyczące Datastore poszukam sobie i dopiszę do listy, na wszelki wypadek.

Teraz pozostało mi podzielić tę rozpiskę na porcje. Nie muszę się spieszyć (z różnych powodów nie będę mógł zdawać egzaminu 30.06), w związku z tym i tak mam czas do następnej konferencji, gdy będzie można otrzymać taki voucher. Taka konferencja będzie już niedługo – zainteresowanych zapraszam za tydzień, opowiem co nieco więcej. Przyjmując zatem, że ostatnio przygotowywałem się ok. 2 godzin dziennie, teraz spokojnie podzielę sobie temat tak samo, po pierwsze dlatego, że chcę popraktykować nieco więcej Pythona, jak również – co swiem z doświadczenia z AI-900 – modele uczenia maszynowego trwają trochę. Dodatkowo dodałem pytania, które, wraz z doczytywaniem, liczę że zajmą około kolejnej godziny. Dodatkowo, daje mi to możliwość pomieszania między jednym a drugim, pytania zajmą krócej, mogę zrobić więcej wiedzy i laboratoriów.  Razem, da to pewnie około 2 godzin dziennie, maksimum. Tak oto wyszło, że będę potrzebować na przygotowania około 40 dni, bo dodałem jeden dzień na nieprzewidziane wypadki. Oczywiście, jeśli zwiększyłbym wysiłki – pewnie udałoby się wcześniej, ale nie potrzebuję się tak spieszyć.

Po co jednak była mi funkcja sumowania? Otóż dodałem minuty i podzieliłem przez 60, jako że chcę około godziny spędzić nad szkoleniami. Wyszło 32,3 a zsumowane dni dają 33, więc się zgadza.

Zapraszam do obejrzenia tego przewodnika na Youtube🙂

Już wrótce: krótki poradnik UltraSamouka, jak przygotować dowolny plan:).

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.