Jak się przygotować do ultranauki

Wybierz cel konkretnie

Nie chodzi o kurs ani o temat. Chodzi o Twój cel – co chcesz osiągnąć, co jest Twoją motywacją. Nie, np. „nauczę się data science” a „chcę stworzyć model AI do procesowania języka naturalnego”. Chodzi o to by ten cel był konkretny, nawet jeśli uczysz się tylko dla przyjemności – musisz wiedzieć, co musi się stać, żeby ten cel został przez Ciebie osiągnięty. Ja np. przy AI-100 miałem cel: zdobyć certyfikat. Nie musiałem umieć to robić, ale zdać egzamin i teraz widzę na swoim koncie Microsoft ten certyfikat. Pamiętaj, aby cel był konkretny i mierzalny. Najlepiej niech będzie dziełem, które praktycznie przygotujesz/osiągniesz podczas/po zakończeniu projektu. O celu, jak wiadomo, można opowiadać długo (sam przechodzę właśnie kurs Make it happen), zatem – zakończmy tu.  A kiedyś zrobię z tego kurs.

Poszukaj kursu (nie jednego)

Dobrze sprawdzić wymagania do egzaminu lub znaleźć kurs poświęcony temu czego chcesz się nauczyć. Ważne, by nie ograniczać się do jednego kursu, który pokazuje czyjąś wizję, czyjś pomysł na przedstawienie zagadnienia. Dobrze jest spojrzeć z kilku puntków widzenia, nie ograniczając się  i nie zamykając. Tutaj bardzo pomoże cel, możesz dalej wykorzystać to, co najlepiej przygotuje Cię do tego co nim jest. Porównaj znalezione kursy/szkolenia/zagadnienia: sprawdź, co jest wspólne, co jest takie samo a co inne, co zaś przedstawia to samo innymi słowami. Z tego przygotuj listę zagadnień/umiejętności/kompetencji, które chcesz nabyć.

Kop głęboko

Możesz korzystać z tego, co oferuje kurs. Przemyśl i zdecyduj, czy chcesz za niego zapłacić czy na własną rękę poszukać tego, co Cię interesuje. Wiele zależy od tego jak konkretny i szeroki jest Twój cel. Jeśli chcesz (jak powyżej) przygotować i wytrenować model AI, dobrze jest skupić się na NLP (Natural Language Processing), jeśli jednak nie znasz podstaw, lepiej będzie zacząć od jakiegoś ogólnego kursu, który pokaże Ci na czym polega uczenie maszynowe, jak zdobyć jakie dane itp. Znów bardzo ważne jest, by szukać różnych miejsc, nie lekceważąc tych propozycji, które są przygotowane przez ludzi, którzy niedawno przeszli przez podobną ścieżkę. Często będą bardziej chętni do współpracy, która może przerodzić się w swego rodzaju wspólne dopingowanie i uczenie od siebie. Nie bój się jednak pytać ekspertów przez strony internetowe, fora czy profile społecznościowe. Być może część nie odpowie, lecz na pewno rady niektórych staną się bezcenne.

Przygotuj plan

Poszukiwania zrobione. Celowo nie używam słowa „zakończone”, bo do tego jeszcze daleko. Znów – wiele zależy od tego jak wiele chcesz się nauczyć, jak intensywnie i w jakim czasie. Odpowiedz sobie od razu na pytanie, ile czasu dziennie chcesz poświęcić na naukę. Jest naturalne, że wydaje Ci się, że powinno to być jak najwięcej. Uwierz, niekoniecznie musi to być 8 godzin dziennie. Pamiętaj, że oprócz nauki masz różne obowiązki (praca, rodzina, itp) – nieważne czy jesteś studentem, pracownikiem czy emerytem. Warto na początek wybrać nieco więcej czasu (o czym poniżej), lecz nie jest to konieczne. Co ważne – pamiętaj, że ten plan nie jest ostateczny, uczysz się dla siebie, więc to Ty jesteś tutaj centrum, to Ty decydujesz o zawartości. Jeśli znajdziesz coś ciekawego, nie ma problemu by to włączyć do studiów. Możę zamienić, jeśli ściga Cię termin . Twój plan jest Twój i dlatego nie trzymaj się go kurczowo, nie bój się zmieniać, dodawać, usuwać. Mówi się, że przygotowanie planu nie powinno zająć więcej niż 10% czasu przewidzianego na projekt. Jest to tylko wytyczna, ja przy DP-100 wyszukiwałem około ośmiu godzin. Bardziej chodzi o to, by nie wpaść w pułapkę ideału: szukam wciąż, bo mój plan wciąż nie jest idealny – to nie plan jest zły, tylko Ciebie dopadła prokrastynacja:)

Przelicz (szacunkowo) wszystkie znaleziska na czas potrzebny do ich przyswojenia. Jeśli masz termin – podziel to na okresy odpowiadające temu, ile zostało do terminu. Jeśli nie masz (lub intensywność nauki jest niewykonalna do terminu), weź założony czas i spróbuj podzielić swój plan na takie okresy, by wiedzieć, ile mniej więcej czasu zajmie Ci nauka.

Zacznij z przytupem!

Polecam, zacząć mocno – z dużą intensywnością i najtrudniejsze zagadnienia. Jest to naturalne, że na początku entuzjazm jest największy i chce się wiele zrobić – warto wykorzystać tę przypadłość ludzkiej natury. W trakcie każdego zadania (szczególnie jeśli jest długie) dopadnie Cię zniechęcenie, zwątpienie i zwyczajne lenistwo. Warto spróbować ograniczyć takie momenty przerzuceniem na początek wielu trudności, które później Cię zniechęcą na dobre. Oczywiście tylko w sytuacjach, gdy jest to możliwe.

Tu już wchodzę sam proces nauki – o tym innym razem:)

Na koniec garść rad na temat przygotowania i planu.

  • Zacznij od mniejszych zadań (miesięcznych np.) zamiast rzucać się od razu na projekt roczny. Jeśli nie ma wyjścia (projekt musi trwać rok), podziel go na krótsze okresy i pamiętaj o zrobieniu przerwy.
  • Bądź dobra/dobry dla siebie.
  • Nie musisz nikomu czegokolwiek udowadniać.
  • Jeśli termin wymusza na Tobie pracę ponad siły – zmień termin.

Zapraszam na do obejrzenia materiału na Youtube!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.