Ultrasamoukowy przegląd prasowy #3

Próba przed końcem świata

22.07.2021 ok. godziny 19, jak donosi serwis arstechnica.com  zaobserwowano wiele ostrzeżeń, dotyczących wielu popularnych serwisów: PlayStation Network, Steam, FedEx, UPS, Amazon itp. To samo potwierdzali internauci. Winnym okazał się DNS (Domain Names Server) o czym poinformowała firma Akamai przez serwis Twitter. Już chwilę później informowała o wdrożeniu rozwiązania problemu. Całość tygodnia nie wróży dobrze: już w poniedziałek (19.07) wielu użytkowników nie mogło otworzyć strony Google czy Youtube, jak poinformował serwis Benchmark.pl, w środę i czwartek (21-22 lipca) pojawiły się doniesienia o problemach w usłudze Azure (co można było zauważyć w serwisie downdetector.com). Mówi się że jak nie ma w Google to nie istnieje. A co jak nie ma Google?

Konferencja Google Quantum 2021 zakończona

Zakończyła się konferencja Google Quantum Summer Symposium 2021 poświęcona komputerom kwantowym. Te, jak zresztą informowałem ostatnimi czasy, przyspieszają. Osobiście byłem ciekaw wykładu Emi Mahmouda o kwantowej poezji oraz panelu o kwantowej sztucznej inteligencji, niestety nie udało mi się uczestniczyć.

Nic straconego, bo okazuje się, że całość konferencji jest dostępna na kanale Youtube QSS. Ja nie omieszkałem go sobie zapisać.

Ochrona maili w DuckDuckGo

DuckDuckGo wprowadza usługę ochrony poczty elektronicznej, infrormuje PC Format. Specjalna aplikacja wygeneruje adres email z domeny @duck.com, z którym użytkownik kojarzy swoje prawdziwe konto pocztowe. Email otrzymany na adres z domeną @duck.com będzie oczyszczany z elementów śledzących, użytkownik otrzyma zaś email bez niechcianych dodatków. Dodatkowo będzie możliwe wygenerowanie jednorazowego adresu email do wykorzystania na „niepewnych” stronach WWW. Firma zapewnia że nie ma dostępu do maili, usuwa tylko śledzące elementy. By skorzystać, wystarczy w mobilnej aplikacji wyrazić zainteresowanie usługą.

Męska wersja Alexy

W Polsce z asystentów głosowych najbardziej znany jest Google, bo mówi po polsku i Siri, bo jest na system Apple. Tymczasem do swojej asystentki, Alexy, Amazon dodał męski głos,jak donosi serwis Cyberfeed. Ten nazywa się Ziggy (co jest nawiązaniem do stylu „od A do Z”). Żeby go wywołać należy powiedzieć: „Alexa, change your voice”. Trzeba dodatkowo zmienić w aplikacji słowo wybudzające, żeby wszystko współgrało. Dla zainteresowanych – dostępne są głosy znanych aktorek i aktorów (Melissa, McCarthy, Samuel L. Jackson) czy sportowców (Shaquille O’Neil). Niestety, są dodatkowo płatne i do wykorzystania w konkretnych sytuacjach (np jako budzik). Ciekawa recenzja głośnika Alexa na Antyweb.pl.

Bixby opowiada tajemnice?

Innym, również mniej znanym i bardzo niedocenianym, asystentem jest Bixby dedykowany telefonom Samsung. Jak można przeczytać w serwisie Komórkomania.pl, zdradza on pewne – oficjalnie niepotwierdzone – informacje koncernu. Taką jest na przykład kolejna data dużej premiery Samsunga. Jak twierdzi autor wiadomości, na pytanie o kolejny Galaxy Unpacked, Bixby odpowiada „Słuchaj uważnie”, a następnie generuje sekwencję krótkich i długich dźwięków. Te wystarczy rozkodować za pomocą dowolnego programu do odczytu alfabetu Morse’a, by ukazała się odpowiedź: August11. Sprawa wygląda na żart deweloperów, ja przytaczam jako ciekawostkę.

Solarne góry w Chinach

W Chinach można zobaczyć solarne góry, donosi serwis Geekweek.pl. Kraj ten, realizując plan niezależności klimatycznej, inwestuje niesamowite kwoty w… panele słoneczne, którymi pokrywa ogromne powierzchnie. Chodzi o zneutralizowania emisji CO2, choć najwyższa produkcja jest planowana na rok 2030 (jak wiadomo Chiny są ogromnym globalnym producentem), ale już od w latach 40. ma zacząć spadać by całkowicie zostać zobojętniony przez ekologiczną energię w latach 60. Liczby też wprawiają w osłupienie: farma solarna Huanghe Golmund Solar Park dysponuje mocą 2200 MW, zbierając energię z 7 milionów paneli solarnych. A to tylko jedna z wielu takich inwestycji. Choć największa.

Wielkim tyłkiem po komputerze

Tych, którzy spodziewali się tu pikantnych szczegółów i takich-że zdjęć obawiam się, że rozczaruję. Chodzi o kopaczy kryptowalut z Malezji, których przykładnie postanowił ukarać rząd Malezji, m.in. za kradzież prądu. Kara była o tyle twarda, co spektakularna: walec parowy o wdzięcznej nazwie „Wielki Tyłek” („Big Ass”) przejechał po zniesionych na odpowiednie miejsce koparkach – czyli tak naprawdę potężnych komputerach, wyposażonych w karty graficzne wysokiej klasy. Każdy taki komputer to kilka tysięcy złotych (co najmniej, jak twierdzi Komputer Świat, na którego łamach można zresztą przeczytać ten artykuł po polsku), więc gamerzy pewnie patrzą i płaczą. Dura lex, sed lex, jak mawiali starożytni Rzymianie.

Przegląd jest również dostępny na moim kanale Youtube. Zapraszam do oglądania.

One thought on “Ultrasamoukowy przegląd prasowy #3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.