Czym dla mnie jest UltraNauka?

WAŻNE! Optymalizowałem stronę pod przeglądarki, zgodnie z założeniem Cala Newporta (patrz: Inspiracje). Wszystko dla Waszego dobra:).

Zamiast teorii

Przedstawię Wam trzy sytuacje. Spróbujcie zobaczyć w nich to, co ja: każde doświadczenie czegoś uczy, a te konkretnie pokazały mi w jakimś stopniu coś, co teraz nazywam ultrauczeniem się. W razie czego - rozwiązanie na końcu.

Sytuacja 1

Poprosiłem o pomoc kolegę z projektu. Jest świetnym specjalistą, najlepszym jakiego znam, od szeroko pojętego tematu Microsoft. Zaprosił mnie też na półgodzinne spotkanie z klientem, na którym dowiedziałem się więcej o konsoli Microsoft 365 niż podczas szkolenia.

Sytuacja 2

W ramach "rozwoju zawodowego" zapisałem się na egzamin AZ-900 i oczywiście obudziłem się na ostatnią chwilę. Nie było czasu na robienie specjalnego kursu, znalazłem stronę z pytaniami i przygotowywałem się przez tydzień. Egzamin zdałem.

Sytuacja 3

Do egzaminu AI-900 podszedłem poważniej - bo tematykę AI lubię, dlatego postanowiłem przejść dedykowany kurs na platformie Microsoft. Po wszystkim, okazało się, że mam do zapłacenia 200 euro faktury.

Podsumowanie

Czego się nauczyłem:
1. Warto korzystać z doświadczeń osób mądrzejszych od nas. Najlepiej na żywo, a pytanie nie boli.
2. Można przygotować się do egzaminu bez specjalistycznego kursu (więcej o AZ-900 w "Projektach").
3. Bardzo dużo daje praktyka. Oczywiście, uczyłem się o kosztach - gdybym ich nie narobił, nie zapamiętałbym tak tej lekcji.