Karta na odcisk

Rootblog informuje, że Bank Pocztowy chce wprowadzić karty z autoryzacją odciskiem palca.  Dokonanie płatności, nawet niskokwotowych, ma być możliwe jedynie po zweryfikowaniu przechowywanych tylko na karcie linii papilarnych właściciela. Produkt jest owocem współpracy między Mastercard, Fiserv Polska oraz producentem kart Thales. Testy w ramach fazy Friends&Family mają rozpocząć się w listopadzie, a oferta na początek ma być skierowana do klientów instytucjonalnych.

Komentarz: Na pierwszy rzut oka produkt jest nowoczesny, interesujący i bezpieczny. W końcu – zgubię kartę i, nawet jeśli o tym nie wiem, nikt poza mną jej nie użyje. Dodatkowo – moje dane są przechowywane tylko na karcie, zatem bank nie dostaje tej informacji. I tu – nie do końca. Wpisawszy: „Niebezpiecznik jak oszukać czytnik linii papilarnych” dostałem całe spektrum informacji. Więc się da, a złodzieje o brudnych uszach dawno temu się umyli i przekwalifikowali. Dziś samochodów nie kradnie się łomem, tylko za pomocą specjalnych nadajników (np. sposób „na walizkę„) i tak samo, myślę sobie, złodzieje poradzą sobie z czytnikiem – bo takie są zasady tej wojny – jedni wymyślają zabezpieczenia, a drudzy je łamią. Rozwiązanie wygląda na nowoczesne, dotychczas testowane (i wprowadzane) przede wszystkim przez banki francuskie: BNP Paribas czy Credit Agricole. Wczoraj zorientowałem się (wybierając pieniądze z bankomatu) jak dawno wyciągąłem karty, płacę ApplePay, a wcześniej płaciłem GooglePay. I tu zgadzam się z Jackiem Uryniukiem z serwisu Cashless: może być nieco za późno, a nawet niepotrzebnie. Tym niemniej –  zawsze powiew nowości., choć skoro już ma być to bardzo osobista karta – być może lepszym pomysłem jest wszczepić tę kartę pod skórę. Polska firma to robi, a wtedy karta na pewno się nie zgubi.

One thought on “Karta na odcisk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.