UltraSamoukowy Przegląd Prasowy #16

Poniższą notkę można zobaczyć w formie materiału na moim kanale YouTube.

Wiadomość tygodnia

W czwartek 28.10 (polskiego czasu) odbyła się konferencja Facebook Connect. Tym samym skończyły się przypuszczenia (Facebook Connect już dziś. Gdzie oglądać i co zobaczymy?): Facebook zmienił nazwę na Meta. W sieci natychmiast zaroiło się od informacji: Facebook znika z mapy firm. Znamy nową nazwę! (Telepolis), To już oficjalne. Facebook zmienia nazwę! (KomputerŚwiat), Facebook zmienia nazwę (PCFormat), Oficjalnie! Facebook zmienia nazwę na Meta (Instalki.pl).

Potem zaczęły się pojawiać relacje z całej imprezy na ComputerWorld czy PurePC, ostrożne analizy: Facebook zmienił nazwę na Meta – firma wiąże z tym olbrzymie plany i nadzieje (Android.com.pl) oraz szczegóły samej wizji Marka Zuckerberga: Mark Zuckerberg przedstawia wizję Metaverse. Tak ma wyglądać nowa generacja internetu (KomputerŚwiat), Co to jest Meta i jak będzie wyglądać metawersum Facebooka? (Instalki), choć nie brakło też nieufności w opiniach: Zuckerberg szczerze o metaverse. Oto, co mówi między wierszami (SpidersWeb), Czy „metaverse” Zuckerberga uda się wymienić rzeczywistość? (ComputerWorld) i pytań o opłacalność (Czy Metaverse pogrąży Facebooka? Firma gra vabank – Antyweb) aż po mocne opinie Metaverse, czyli Mark Zuckerberg dotarł do mety (SpidersWeb) czy Zatopieni w „Metawersum” Zuckerberga – klatka, z której nie będzie już odwrotu (dr Maciej Kawecki).  Niedługo potem pojawiły się pierwsze sensacje: W metawersum pojawią się cyfrowi słudzy. Jaka będzie ich rola? (WhatsNext) oraz o zestawie MR i smartwatchu firmy Meta.

Nagrania z konferencji są dostępne tutaj.

Komentarz: Tak naprawdę niewiele się zmieniło dla standardowego użytkownika Facebooka – nadal będzie się nazywał Facebook. To, co się stało to zmiana nazwy koncernu – coś podobnego zrobiło swego czasu (w 2015 r.) Google „zmieniając nazwę” na Alphabet – teraz prawdopodobnie biegli prawnicy i akcjonariusze rozumieją porozumienia i odpowiedzialności. Zgadzam się, że zmiana nazwy miała nieco odwrócić uwagę od aktualnych kłopotów Facebooka (serwisu), co się na pewno udało. O metaverse (w wykonaniu Meta) wiadomo tyle, że  Facebook na metaverse wyda… 1/4 swojego zysku. Co roku! (Antyweb), choć pewne zakusy za pomocą Oculusa już robi (Horizon Workrooms. Zainstalowałem i mam zamiar przyjrzeć się bliżej. Osobiście, większą  przyjemność miałem (memów nie lubię) w wyszukiwaniu mi informacje z przymrużeniem oka: o odbiorze nowego logo przez osoby z takim tatuażem (TheNextWeb), czy podobieństwa między nim do aplikacji migrenowej Newsenselab (LinkedIn).

Rasistowski model etyczny?

20 lat Windows XP

Wirtualne przymierzanie ubrań

Aplikacja na arachnofobię

Diuna na MS DOS

Dane w 5D

Karta na odcisk

Matematyka na Pornhub

Telepolis informuje, że Changsu, 34-letni nauczyciel matematyki z Tajwanu udostępnił w serwisie Pornhub ponad 200 lekcji z matematyki. W wywiadzie dla Mel Magazine powiedział on: Ponieważ bardzo niewiele osób uczy matematyki na platformach wideo dla dorosłych, a jednocześnie jest tak wiele osób, które oglądają na nich filmy, pomyślałem, że jeśli prześlę tam swoje wideo, to wiele osób je zobaczy. Filmy z kanału nauczyciela (chansumath666) mają ponad 1,7 mln. wyświetleń. Nagrania dostępne są jedynie w języku tajwańskim. W ten nietuzinkowy sposób Chengsu reklamuje swoje płatne kursy w serwisie BiliBili.

Komentarz: Pomysł jest niesamowicie oryginalny. Okazuje się, że Changsu próbował na innych platformach – ma kanał na YouTube, Twitchu, profil na Instagramie, Twitterze i wielu innych – większość niestety w pisowni tajwańskiej, co powoduje niemałe trudności w czytaniu, zaś tłumaczenie stron jest, delikatnie mówiąc, niewystarczające. Nie wiem, na jakiej zasadzie działają algorytmy tego serwisu, wygląda na to że promuje on jakoś nowości bądź też informacja o matematyku na Pornhubie zrobiła taką oglądalność. Co z tego wynika? Wydaje się, że fakt wszystkim znany – pornografia jest tak demokratyczna, jak uzależnienia. Choć uzależnienie od pornografii to termin potoczny, to w ICD-10 (Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych) istnieje już kilka powiązanych pozycji: F52 – Zaburzenia seksualne niespowodowane zaburzeniem organicznym ani chorobą somatyczną, F63 Zaburzenia nawyków i popędów, czy – jak sugeruje Wikipedia, F65 – Zaburzenia preferencji seksualnych. W klasyfikacji tej (jak również amerykańskiej DSM4, choć istnieje już DSM5) nie ma bezpośrednich odnośników do takich „nowości” jak uzależnienie od cyberseksu czy oglądanie pornografii w internecie (podobnie nie ma uzależnienia od internetu) – wszystkie są aktualnie zaliczane do wspomnianego powyżej F.63. Może to i słuszne, mechanizm ten sam. Wracając zaś do wiadomości – pomysłu tylko pozazdrościć.

2 thoughts on “UltraSamoukowy Przegląd Prasowy #16

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.