Potyczki z diabłem

Uwaga: notka dostępna w formie materiału na moim kanale YouTube. Jako że w Ukrainie trwa wojna, ludzie uciekają, próbując u nas znaleźć lepszy świat, a przynajmniej taki, w którym nie wybuchają bomby. Usłyszałem o chłopcu, który potrzebował fotela do pracy przy komputerem. Mój był w dobrym stanie, choć planowałem go wymienić za jakiś rok. Miał to tego jedną wadę: odchylenie oparcia działało na całość, więc odchylało się w razem z siedzeniem. Niewiele myśląc, oddałem więc fotel, uważając, że skoro zaczynam nową pracę to warto zadbać o jej nowe warunki. I się zaczęło. Osiołek  Pamiętacie z dzieciństwa wiersz o osiołku? Jeśli Czytaj dalej

Eksperyment w ramach, dzień 4 – 6

Sobota Okazuje się, że dumbphone ma przy smartfonie niestety niezaprzeczalną wadę. Myślałem, że jednak uda się jakoś to obejść i zainstalowałem kartę SD, jednakowoż zdjęcia, jakie wychodzą, są nieakceptowalnej jakości. Jako że nagrywam swoje filmy za pomocą iPhone, pewnie i tutaj będę się posiłkować. Ostatecznie – mogę korzystać z aparatu i tak też mam zamiar wykorzystywać smartfon. Tego zdjęcia, które tu widzicie, nie mógłbym też zrobić MyPhone – nie ma on przedniej kamerki:) Z drugiej strony odkryłem, że wciąż umiem pisać i – choć mocno koślawo – rysować długopisem. Owszem, są aplikacje rozpoznające pismo (ja pamiętam jeszcze czasy palmtopów, na Czytaj dalej

Eksperyment w ramach, Dzień 2 i 3

Czwartek Byłem użyłem (tak, to nieco archaiczna, aczkolwiek dopuszczalna, choć nieużywana forma) smartfona (w piątek też), gdyż potrzebowałem – jak się wydawało – przekonfigurować router, a wszystko teraz ma dedykowaną aplikację (parking biurowy też). Okazało się, że w momencie gdy iPhone łączy się z już skonfigurowaną siecią, łączy się z nią też Mac. I tak za każdym razem, gdy potrzebowałem go połączyć. Router – do wymiany. Poza tym strach zajrzał mi w oczy, gdy okazało się, że jadę do Krakowa BEZ GPS. I znów – wyobraziłem sobie ten strach, bo gdy zacząłem się zastanawiać, wystarczyło się przygotować. Otworzyłem mapy Google Czytaj dalej

Jak zostałem modelem

Większość życia myślałem, że życie modelki jest nieskomplikowane: trochę się pouśmiecha, zje sałatkę, popije wodą, pokaże się na czerwonym dywanie. Większość życia byłem w błędzie. Uważałem też że to zawód dla kobiet, które raczej przypominają tyczki lub wieszaki na ubrania, a nie facetów. Modeling kojarzy mi się z Cindy Crawford, Naomi Campbell czy Claudią Schiffer. Nie da się ukryć że w latach 90 poprzedniego wieku byłem młodym mężczyzną, aczkolwiek moją ulubioną modelką była Anne Nicole Smith. Okazuje się jednak, że być modelem można na wiele sposobów, na przykład można użyczać twarzy, albo nawet tylko oczu, zębów czy paznokci – do zdjęć Czytaj dalej

Eksperyment w ramach – Dzień 1

Dziś przeczytałem, że niektórzy Zamiast smartfona kupują „cegły”. Ludzie wracają do starych telefonów. Tymczasem już wczoraj rozpocząłem swój eksperyment w bardzo podobnym duchu. Smartfona (iPhone11) używam jak wszyscy – do czytania maili, WhatsApp, rozrywki. Jest przerywnikiem, gdy na kogoś czekam, służy do sprawdzenia internetu. Czasem zrobię zdjęcie lub dostanę coś na komunikatorze. Nie przeglądam portali społecznościowych, nie nawiguję po stronach internetowych (ten blog jest optymalizowany pod komputery) i czytania dłuższych fragmentów tekstu, a już zupełnie: książek, chyba że z tychże się uczę. Od dziś zastępuje go MaxCom MM825. Używanie rozpocząłem w samo południe. Skonfigurowałem telefon, wkładając do niego kartę SIM, Czytaj dalej